Wyszukiwarka

Pół żartem pół serio

Cena:35.00
Do koszyka

Autor wierszy jest dentystą,
jest więc rzeczą oczywistą
że te usta, na okładkę,
nie trafiły tak przypadkiem
Roch Piotrowski, to sarmacki,
mój pseudonim literacki,
a zaś zębów szlifowanie,
to obróbka jest skrawaniem.
Wreszcie żyjąc bez pośpiechu,
starą fabrykę uśmiechów,
zamieniłem po raz pierwszy,
na nową Fabrykę Wierszy.
Dlaczego, Oddział w Warszawie,
bo ją wymyśliłem prawie,
gdyż w nie moich myśli wzlocie,
narodziła się w Sopocie.
Ja też tam się urodziłem
lecz w Warszawie rozgościłem,
wiersze zaś od dawna piszę
i wciąż, opublikuj, słyszę.
A więc czynię to niniejszym
i to jest ich tomik pierwszy,
jeśli Wam się spodobają,
to następne już czekają.


od autora...

Każdy z Was to sprawdzić może,
że w prezentowanym zbiorze,
co chcę stwierdzić z dumy dozą,
nawet zdania nie ma prozą.
A co zaś się tyczy treści,
są tu różne opowieści,
nowe oraz odkurzone,
są prawdziwe i zmyślone.
Można na nie zawsze liczyć,
kiedy chce się pamięć ćwiczyć,
jeśli sprzyja atmosfera,
warto zacząć już od teraz.
I w tym wcale nie ma lipy,
bo są wiersze, jak dowcipy,
które co tu dużo gadać,
można innym opowiadać.
Ja, gdy wiersze te tworzyłem,
fantastycznie się bawiłem
i to wszystkie dobre wieści,
więcej strona ta nie zmieści.